niedziela, 24 listopada 2013

Zarazki







Kilka zdjęć z jesiennego spaceru. Nie jest tak, że mam czas na robienie bardzo dużej ilości zdjęć, bo dzieci ciągle są chore, bo ciągle coś, zła pogoda, no i inne sprawy...Jednak czasem, patrzenie przez obiektyw to jest wspaniałe doświadczenie wizualne. Czasami coś nie wychodzi jak chcesz, czasem przewyższa twoje oczekiwania... Te zdjęcia robiłam jednego dnia, ale na dwóch różnych spacerach. Te pierwsze fotografie przedstawiają liść, który dostałam od córeczki- koniecznie musiał być dziurawy! Pełen się nie liczy:) Trzymajcie się i życzę braku jesiennych, przebijających się przez słońce zarazków:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz